Wakacyjna foto-torba.




 Jutro wyruszam z rodzinką na wakejszyn. Zawsze przed wyjazdem kompletuję, czyszczę i niańczę moje foto gadżety, żeby mi z największą przyjemnością towarzyszyły podczas tego przyjemnego czasu.
Przy okazji pakowania pomyślałam, że to właściwie fajny pomysł na wpis tutaj.

Co pakuję do fotograficznej torby i dlaczego tak dużo?

To może od początku!

1) Aparat no.1 czyli wiodący prym w tej zbieraninie - Nikon D610.
Czyli nic innego jak moja trzecia ręka, właściwie trzecie oko. To moja perełka, nim fotografuję wszystkie te piękne zakamarki jakie spotykam na swojej drodze.
Podczepiam do niego Sigmę 24-60mm 2.8. Szeroki obiektyw, dobre światło, nadaje się świetnie do krajobrazów ale również do ciekawych portretów czy zdjęć rodzinnych z Papą i Mamą.

ten przepiękny kolorowy pasek do aparatu kupiłam na alliexpress, wtedy za $2.80, dzisiaj już trochę drożej.
Link: http://tnij.at/149908

2) Portretówka  -  czyli zamienny obiektyw stałoogniskowy, większości znana popularna 50mm 1.4
Obowiązkowy zamiennik. Zawsze z siorką robimy jakieś sesje, ostatnimi czasy również mama i ciotki nie odpuszczają pozowania. Z resztą, kto ma ten wie - obowiązkowo!


3) Aparat no.2 - czyli nikt inny jak mój staruszek, syn pierworodny, wysłużony, dzielny Nikon D5100. Pewnie pierwsze pytanie jakie sobie zadaliście po zobaczeniu zdjęcia głównego brzmiało "Na cholerę jej drugi aparat?!".
A dlaczego nie?! Podpinam do niego Sigmę 18-200, także daje mi ona znacznie większe przybliżenie. W trakcie słonecznych dni ten zestaw sprawdza się bardzo dobrze, nie przeszkadza f 6 przy ISO 100. Po prostu jest to zestaw uzupełniający. Zawsze na szyi mamy lub taty, bo wiadomo, ja mojego nowego dziecka nie oddaje nikomu :D


4) Kamerka sportowa - zakup z tamtego roku, świetnie się sprawdził i nie żałuje ani złotówki!
A kamerka to jak sobie nazwiecie, bądź nie - podróbka bądź ni popularnej marki kamerek sportowych. Wybrałam model z Omny. Na moje potrzeby nie potrzebuję nic bardziej profesjonalnego. Sprawdza się to zdjęć panoramicznych, do krajobrazów, do selfie a przede wszystkim do fajnych filmików. Cały zestaw kosztował mnie ok 250zł, a zestaw był całkiem bogaty. Mnóstwo różnych uchwytów, ładowarka, dodatkowe baterie, osłona wodoodporna. Sprawdziła się na piątkę z plusem.
Skleiłam wakacyjny rodzinny filmik i w tym roku zamierzam zrobić podobnie.
Nad publikacją akurat muszę się poważnie zastanowić :D


Jednym z gadżetów dołączonych do zestawy był między innymi selfiestick
5) Zapasy i ładowarki Zapasy w postaci dodatkowych kart pamięci i zamiennych akumulatorów do aparatów.
Nie zawsze jest czas i warunki by załadować baterię, czy zgrać zdjęcia z przepełnionej karty, dlatego zawsze mam przy sobie zamienniki.
Ponadto, zawsze biorę sobie przejściówkę karty SD do usb, gdyby tak była okazja obejrzenia zdjęć np na telewizorze.


I tak część do części, obiektyw do aparatu i zbiera się niemała dodatkowa torba bagażu.
Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam!


 Wybaczcie jakość zdjęć, ale aparaty mi pozowały więc zdjęcia zostały zrobione telefonem.
Następnym postem uraczę Was już z miejsca mojego wypoczynku. Do następnego!

4 komentarze :

  1. Świetny post. Nie mogę doczekać się tego wycieczowego!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju, jesteś przygotowana chyba na każdą sytuację :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wpis jak dla mnie w samą porę,bo tak się składa,że już niedługo wybieram się na kilkudniową wycieczkę i mam ogromny dylemat jaki sprzęt zabrać ze sobą,a tak to chociaż mogę popatrzeć na to z perspektywy innego fotografa :) Wracając do moich dylematów: otóż trafiła mi się wycieczka nad morze (dla mnie to drugi koniec Polski),kilka dni w autokarze,a więc nie mogę ze sobą zabrać dużo sprzętu (jedno,że brak miejsca,a drugie że bałabym się tam cokolwiek zostawić) i nie mogę się zdecydować jakie obiektywy wziąć ze sobą.Do wyboru mam Sigmę 30/1.4 jako obiektyw w miarę uniwersalny na takich wycieczkach,lecz z drugiej strony dosyć ciężki i podatny na wszelkie wstrząsy,zadrapania itp. lub zestaw kit+ 50/1.8 który już nie raz się fajnie sprawdził,nie jest ciężki i swoje już przeszedł,więc się tak o niego nie martwię,ale wiem też, że zmienianie obiektywów na wycieczkach bywa bardzo uciążliwe ;( Kasiu,co byś zrobiła na moim miejscu? :) P.S Ja również nie mogę się już doczekać wpisu z Twojej wycieczki :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm hm :D
      Ja bym na pewno zapakowała kita, bo kit to mimo wszystko taki uniwersalny must have w tym wypadku wycieczkowym :D
      Drugi jest dla mnie nie łatwym wyborem! Mimo wszystko wybrałabym coś lżejszego, czyli pewnie 50 :D

      Usuń