Vdzia? A kto to?





Dzisiaj jest jeden z tych dni kiedy to patrzę na bloga i myślę. I wymyśliłam.
Dlaczego ja tak rzadko tutaj piszę, skoro w sumie, bardzo to lubię?


Odpalam sobie transmisje na żywo Jasona Hunta. Na fejsie. Oglądam, mija godzina, ja nawet nie wiem, że już godzina bo jest ciekawie. No ii..

No i myślę dalej.
Czy jak wrzucam same relacje z sesji, od czasu do czasu jakieś bliższe mojej osoby tematy podróżnicze to ludzie chcą mnie czytać? Nie wiedząc kim jestem, jak wyglądam, co robię?

No i wymyśliłam trochę. Bo tak sobie popatrzyłam na siebie, jak ja reaguję.
I zdecydowanie wolę czytać blogi, o których czytelnikach wiem dwa gramy więcej niż to, w których krzakach robią zdjęcia na bloga.

Doszłam zatem do wniosku, że muszę tu siebie więcej wklejać i więcej o sobie dawać znać. Nawet nie tyle muszę, co też trochę chce.
 Żeby mieć z Wami taki hmm kontakt?

Gorzej jak tylko ja tak myślę :|
I się spiszę o sobie :|
A nikt nie będzie czytał :|
Ani oglądał :|


Co robić, jak żyć?




 Czerwiec był najmarniejszym miesiącem w roku pod względem mojego udzielania się w social media. Czułam małą pustkę i niedosyt.
Niestety po pierwsze nawaliły mi sterowniki w laptopie, przez co nie mogłam połączyć się z ŻADNĄ siecią wifi, a po drugie - ledwo przeżyłam studencką rzeź zwaną S E S J Ą.

Było ciężko, ale od tygodnia jestem zupełnie wolnym człowiekiem i cieszę się życiem na moim miejsko-wiejskim padole.

Po sesji wpadłam z #patkawariatka do Łodzi. W podobnym celu co w listopadzie z #szmatyobieżyświaty czyli odwiedzić Mati. Spędziłyśmy w końcu trochę czasu razem, powłóczyłyśmy się po nie takiej brzydkiej (!) Łodzi no i.. porobiłyśmy fotki w palmiarni.
Palmiarnia jest super. Serio.





 





 Miałam na wyjeździe przy sobie dwie modelki. Prima sort krótko mówiąc.
Nie obeszło się bez sesji, wiadomo.
Niestety wpadł mi głowy również jeden fatalny pomysł. Poprosiłam o zrobienie mi paru zdjęć. Paaaanie drogi, jak mnie taka sytuacja wykańcza psychicznie!

No, ale palmiarnia serio była w dechę. Super. Czadowa.












9 komentarzy :

  1. Ja, ja chcę więcej tego typu postów! Zawsze to urozmaicenie bloga, a i lepiej ogląda się zdjęcia, gdy ma się w głowie jakieś bliższe informacje na temat fotografa, dokładnie tak jak napisałaś. :)
    Faktycznie palmiarnia wygląda super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia na fb oglądam notorycznie, ale blog, całkiem jakby od początku. Post w końcu zaciekawił, kliknęłam, przeczytałam, będę wracać za każdym razem. Tę pasję czuć od Ciebie z daleka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też wolę czytać blogi, na których są ludzie z krwi i kości, a nie tylko same piękne zdjęcia! Czadowa ta Vdzia, chcę więcej!!

    OdpowiedzUsuń
  4. "w których krzakach robią zdjęcia na bloga. " - haha rozwalił mnie ten tekst :D Ja będę czytać te posty, tak jak i resztę :) I nie masz co się stresować przed obiektywem, piękny masz ten portret :)
    No i mam nadzieję, że będą tu te sesje z palmiarni :)

    pozdrawiam!
    ~ mój blog ~

    OdpowiedzUsuń