W sadzie.





















Po reportażu ślubnym >KLIK< przyszedł czas na plener.
Było kilka różnych pomysłów, mniej i bardziej szalonych ale stanęło na.. sadzie u dziadka i babci!
I jeżeli mam się przyznać i ocenić tą (tą czy tę? :D ) decyzję ze względu na jakiś pierwiastek artyzmu siedzący we mnie.. CZAD, JARAM SIĘ, SUPER, MEEEGA!

W sadzie było pięknie! Początek września, piękne złote słońce, gałęzie uginające się od owoców, daleko w polach ludzie palą ogniska, a dym czaruje..
Na dodatek u babci i dziadka!
Tak swojsko!
Tyle kryjówek, stara szopa, drabina, sznurek na pranie, ławka pod domem..

Zapraszam na seansik, nie przedłużam :)
Mam nadzieję, że trochę poczarowaliśmy!

































10 komentarzy :

  1. Ostatnie dwa podobają mi się najbardziej-mają fantastyczny,romantyczny klimat i bije od nich ciepło :) Reszta też bardzo fajna :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo klimatyczne zdjęcia. Super! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne, pełne magi zdjecia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale piękna i radosna sesja! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku! ♥ Nie mogę Ci się nadziwić. Jesteś młodziutka, a robisz już tak profesjonalne sesje. Gratuluję :) Wychodzi Ci to coraz lepiej. Uwielbiam patrzeć na zakochanych, są słodcy :D Do tego mój klimat. Chyba najbardziej spodobały mi się te w szopie i 3 ostatnie! Pozdrawiam
    ludziesamotni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ klimat!

    PS Poprawna forma to będzie chyba "tę" :D

    OdpowiedzUsuń